Wieczór Kawalerski !

 Wyjazd do Teatru Miejskiego w Gliwicach na przedstawienie "Wieczór Kawalerski" nastąpi w dniu

13-go marca o godz.: 16:15

z parkingu przy ul. Bielskiej. 

 -------------------------------------- kkkkkkkk-----------------------------------------------




 

RODZINA ZNACZY WIELE

Swoje wspomnienia może Maria (Maryla) Kuś segregować według albumów pełnych zdjęć, dokumentujących zarówno życie rodzinne, wyjazdy i podróże towarzyskie jak i uczestnictwo w życiu społecznym. Fotografie najczęściej opisane, umiejscawiają więc wydarzenia w czasie. Rozmowy, zwłaszcza na temat podróży, można by z pewnością rozciągnąć na wiele    KUS MARYLAa etapów, ale poprzestaję na najbardziej istotnych momentach życia pani Maryli, z zawodu nauczycielki po ukończonej polonistyce w 1969 roku w Studium Nauczycielskim w Cieszynie. Jej praca dyplomowa u prof. K. Gołębiowskiego nosi tytuł: „Biernat z Lublina i Ignacy Krasicki jako bajkopisarze. Studium porównawcze”. Cieszyn wspomina z wielkim sentymentem, nauka, jak mówi, szła jej bardzo dobrze, życie towarzyskie kwitło, udzielała się w uczelnianym kabarecie, działała także jako sekretarz Związku Studentów Polskich. Dla młodej, towarzyskiej, zadziornej i wesołej osoby istotną sprawą było wyzwolenie się spod zbyt bliskiej kurateli rodzicielki, toteż wybrała swoje pierwsze stanowisko pracy w szkole podstawowej w Bojszowach i związane z tym dojazdy autobusem z Pszczyny. Po dwóch latach zamieszkała w nowo wybudowanym Domu Nauczyciela w Bojszowach, najpierw sama, później z mężem Marianem. Po 15 latach pracy w Bojszowach, przeniosła się z mężem do Pszczyny, do własnego domu przy ulicy Katowickiej, w którym mieszka do dziś. Pracowała już wtedy w Szkole Podstawowej nr 2 w Pszczynie, aż do emerytury w 1999 r. Za osiągnięcia w pracy oświatowej otrzymywała dyplomy i nagrody.

Mąż, Marian Kuś pracował najpierw w pszczyńskim zakładzie „Elwo”, później w roboczych brygadach Spółdzielni Produkcyjnych, po czym założył własną firmę zajmującą się relokacją maszyn i urządzeń przemysłowych. Firma ta często realizowała zamówienia zagraniczne, dzięki czemu pracownicy mieli okazję do zwiedzenia wielu krajów Europy oraz Brazylii i RPA. Oprócz tego mąż był tzw. „złotą rączką”, więc żona nie miała żadnych problemów z organizowaniem życia domowego od strony technicznej (zresztą nie tylko, świetnie obznajomiony był także w kulinariach). Podczas budowy domu, a więc w czasach peerelowskich, podróżowali. Czas budowy z tego powodu się przedłużał, ale wycieczki stawiali na pierwszym planie, obejmowały one wtedy przede wszystkim kraje tzw. demokracji ludowej, a więc Bułgarię, Rumunię, Węgry, Czechosłowację, jedynym krajem spoza tego kręgu, była Dania. Po transformacji trasa tych podróży zmieniła się diametralnie, a że byli ciekawi świata, zobaczyli Grecję z Kretą, Włochy, Portugalię, Francję, Niemcy, Austrię, Turcję, Ukrainę z Krymem, Chorwację, Izrael, kraje skandynawskie. Na Kubie i w Brazylii, łącznie z Amazonią, pani Maryla była w towarzystwie koleżanek, tam też przeżyła chwile grozy na przeciekającej łodzi (kanoe) na Amazonce, z groźną piranią w pobliżu, potem w hotelu na palach wśród dżungli i jej nocnych odgłosów. Dziś może to wspominać przy kominku jako wspaniałą, egzotyczną przygodę.

Prowadzili z mężem dosyć bogate życie towarzyskie, ale przede wszystkim rodzinne. Pani Maryla ma bowiem trzy siostry – Anielę, Teresę i Anię. Ich dziadkiem był Ludwik Szawerna (ekonom u księcia pszczyńskiego), który z żoną Marią i dorosłymi już dziećmi wybudował dom przy ul. Katowickiej. Wcześniej dziadkowie mieszkali w domkach pracowniczych księcia na Sznelowcu. W swoim domu zamieszkali z dziećmi, w tym z Gertudą, mamą Maryli. Matka pracowała jako przedszkolanka w Ścierniach i dojeżdżała do pracy rowerem 18 km, wyszła za mąż za górnika, Teofila Nagy (z węgierskimi korzeniami).

Maryla Kuś urodziła się w 1949 r. w Pszczynie, i jak mówi, miała szczęśliwe dzieciństwo, które spędziła w towarzystwie siedmiorga innych dzieci (rodzeństwem i kuzynostwem) w jednym domu. W okolicznych domach też było sporo dzieci, toteż nie brakowało wspólnych zabaw, tym bardziej, że wszyscy byli uczniami szkoły podstawowej na Strzelnicy.

Dom rodzinny był rozśpiewany, roztańczony i muzykujący – prawie każde dziecko grało na jakimś instrumencie, mieszkańcy tworzyli więc społeczność radosną i pozytywnie nastawioną do życia. Taki też stosunek do świata odziedziczyła po rodzicach Maryla. Aktualnie jej hobby to malarstwo akwarelowe, któremu chętnie się oddaje malując najczęściej kwiaty , pejzaże i abstrakcje. Kilkoma obrazami udekorowała ściany swojego mieszkania, inne rozdaje. Oprócz tego lubi fotografowanie, podróże i śpiew. W związku z tym ostatnim zamiłowaniem udziela się w chórze pszczyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku od samego początku jego działalności. Uczestniczy też w zajęciach plastycznych i gimnastycznych. Poza tym uskutecznia dla zdrowia jazdę na rowerze (zimą na rowerze stacjonarnym).

Prawie 20 lat należała do Związku Górnośląskiego oddział w Pszczynie, najpierw jako członkini, potem z-ca przewodniczącego, w końcu przewodnicząca stowarzyszenia. Celem związku było kultywowanie tradycji śląskich, zachowanie pamięci o przeszłości regionu, organizowanie imprez regionalnych i wycieczek do ciekawych miejscowości na Śląsku. W 2018 roku zawieszono działalność stowarzyszenia, a dokumentację pani Maryla przekazała do archiwum Muzeum Prasy Śląskiej w Pszczynie.

Działalność pani Maryli w regionie zaznaczyła się też poprzez uczestnictwo przez 10 lat (od 1997 ) w jury konkursu recytatorskiego organizowanego przez Gminę Goczałkowice Zdrój pt. „Pogodejmy po naszymu”. Jako członek Związku Górnośląskiego i polonistka była też zapraszana do jury innych konkursów gwarowych na Śląsku, np. do Bytomia, gdzie Zespół Kół Ogólnokształcących organizował konkurs pt. „Jo i moja godka”. Kilkakrotnie też (do czasu pandemii) była członkiem komisji konkursu poetyckiego w Suszcu.

W rodzinie kontynuowane są zamiłowania muzyczne, zarówno przez synów, jak i wnuków; ci ostatni muzykują (pianino i skrzypce) pobierając regularne nauki, najmłodsza wnuczka 5-letnia Hania próbuje swoich sił na fujarce. Synowie natomiast wybrali zajęcia bardziej praktyczne – Jacek (ur. 1973) po Akademii Ekonomicznej w Katowicach pracował w firmie ojca i po jego nagłej śmierci (w 2021roku) przejął kierownictwo zakładu, mieszka z rodziną (żona i dwoje dzieci) w Pszczynie. Wojtek (1978) po licencjacie z filologii angielskiej na AP (Uniwersytecie Pedagogicznym) w Krakowie, studiach kulturoznawczych na UJ i studiach w Szkole Filmowej im. Kieślowskiego w Katowicach działa w branży filmowej - tworzy filmy dokumentalne, mieszka w Warszawie. Aleksander(1984) – absolwent filologii AP w Krakowie oraz dziennikarstwa na UJ, pracuje jako copywriter w firmie IT w Bielsku-Białej, realizuje się także jako didżej, mieszkają z żoną i dwójką dzieci w domu rodzinnym w Pszczynie.

luty 2022                                                                                        Barbara Solarska

---------------------------------------  jjjjjjjj  --------------------------------------------




 


 

 W DNIU ŚWIĘTA KOBIET

 DZIEN.KOBIET.2022.X

 

 -----------------------------------------------   RR  RRRRRR  ------------------------------------------ 





1 – Z powodu choroby instruktora (pani Magda K.) prowadzącego te zajęcia, nie odbędą się w tym tygodniu:

   - marsz z kijkami (NW) – w środę o godz.: 11:00

   - pilates – w piątek o godz.: 14:00

2 Lektoraty języka angielskiego (Gr II i III) i niemieckiego od dziś, 7-gomarca, będą się odbywać w budynku szkolnym przy ul. Poniatowskiego (samochodówka) odpowiednio w salach 2 i 4

3 – Już w czwartek, 10-go marca br. o godz.: 16-tej rozpocznie się w Sali Sesyjnej Urzędu Miasta pierwszy (od dłuższego czasu) i ciekawy wykład na temat możliwości korzystania w domu z całej palety imprez i zjawisk kulturalnych, jak np. radio internetowe (można słuchać radiostacji z Kanady czy Australii itp.), oglądanie przedstawień teatralnych i operowych, zwiedzanie muzeów w Londynie czy Paryżu i in.

Ponieważ jest to pierwszy wykład w tym semestrze i ma zapoczątkować współpracę z ważnymi dla nas instytucjami, wymagana jest duża frekwencja (ok. 40 osób).

Prosimy słuchaczy naszego Uniwersytetu oraz osoby zaprzyjaźnione o „liczne” przybycie.

 

----------------------------------------  IIIIIIII  ------------------------------------------------- 





W tegorocznej, IX-tej już „Zimowej Senioriadze na Podhalu” w Rabce, nasi słuchacze zdobyli 7 medali.

W slalomie : Piotr Bojdoł - złoto

                          Luba Adamczyk - srebro

                           Maria Ochman - brąz

                            Bożena Sokołowska-Borys - brąz

                             Andrzej Wicher - Vm.

W zjeździe na dętce : Małgorzata Korcz - brąz

W rzucaniu śnieżkami do celu: Krzysztof Latała - brąz

W brydżu sportowym: Dawid Ochman i Bogdan Szymeczko - brąz

Gratulujemy wszystkim zawodnikom i wspierającym ich nadzwyczajnym kibicom, za udział w tej imprezie i za reprezentowaniu naszego Uniwersytetu.

 senioriadaix rabka.2022

 

Dopisały humor i pogoda, bo przewodziła nam Jagoda.

Zdjęcia w Galerii na www.utw.pszczyna.pl

 Zadanie współfinansowane przez Powiat Pszczyński

 ------------------------  j k l m n o p      ----------------------------- 





Słuchacze naszego Uniwersytetu, mimo pandemii są aktywni. Nie odmawiają też udziału w działaniach charytatywnych. Nie inaczej było w niedzielę 27-go lutego br. kiedy w Pszczyńskim Centrum Kultury odbył się taki koncert na rzecz znajdującego się w końcowej fazie budowy Pszczyńskiego Hospicjum im. Św. Ojca Pio. Na scenie sali widowiskowej wystąpiły również nasze zespoły artystyczne; uniwersytecki „Chór Canto Grazioso” oraz „Zespół Wokalny 13-tka”. Ponadto w koncercie wzięła udział nasza słuchaczka Jadwiga Szymik, laureatka konkursu śląskiej godki, która przedstawiła dwa teksty w tej gwarze.

 duo

Zebrane w czasie koncertu pieniądze na hospicjum decyzją jego kierownictwa zostaną przeznaczone na rzecz

poszkodowanych w wojnie w Ukrainie.

Szczegółowy program koncertu można znaleźć na stronie www.pless.pl, a zdjęcia w zakładce Galeria na naszej stronie www.utw.pszczyna.pl.

                                               Ewa Kołodziejczyk

 -------------------------------------------------------  zzzzzzzzz   -------------------------------------------------------- 





 

Informujemy słuchaczy uczęszczających na lektoraty angielskie

i nimiecki, że dzisiejsze zajęcia (poniedziałek, 28-go lutego 2022 r.) odbędą się 

w budynku szkolnym przy ul. Bogedaina 20. 
 
Salę na 1-szym piętrze wskaże pani woźna.
 
------------------------------------------   xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx ---------------------------------------------


Szanowni Państwo,      


No tak. Zaplanowałam temat o szczęściu: Arystoteles, Arystyp, Zenon, Epikur, Aureliusz, Seneka i ich koncepcje filozoficzne. A tu - tyle nieszczęścia, rozpacz i bezradność. Ale i walka. I co teraz?

I pomyślałam, że porozmawiamy jednak o szczęściu. Bo według większości tych starożytnych koncepcji szczęście to możliwość realizacji dobra, a nie ulotny stan, do którego wzdychamy. To siła wewnętrzna do tego, żeby żyć dzielnie w świecie, w którym raz po raz zło podnosi głowę, tak, jak dzieje się to dramatycznie teraz u naszych sąsiadów. To budowanie siebie, żeby stawiać opór złu, ale też - a może nade wszystko -  jak u Pawła z Tarsu: zwyciężać dobrem.
O tym powiemy: o dobru. Nie stoi za nim przeważnie siła armii, władza i splot interesów. Ale kryje się pod nim szlachetność ludzi i odwaga. A stawka jest wysoka.

UKRAINA TO JEST WOJNABo, jak mówi ekspertka Kathryn Stoner z Uniwersytetu Stanforda: „Ostateczną grą Kremla, poza zapewnieniem przetrwania reżimu Putina, jest stworzenie wielobiegunowego świata, w którym autokratyczna Rosja i rosnące Chiny rzucają wyzwanie zachodniej hegemonii liberalnej; celem jest nic innego, jak ustanowienie nowego porządku globalnego, w którym siła jest dobra, a suwerenność państwowa, prawa i wolności jednostki oraz prawa człowieka są złe (https://wiadomosci.onet.pl/politico/imperium-wladza-ego-czego-naprawde-chce-putin/ceymfp3).

 

Zapraszam w najbliższy poniedziałek, 28 lutego, o 16:30.

                                                       Pozdrawiam, M. Łukomska-Jamrozik

 ---------------------------------------  HHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHH  ---------------------------------------- 





 OBRACHUNEK Z ŻYCIEM

W ośmiu opowiadaniach Jerzy Pilch wiąże, jak prawie w każdej książce, wątki autobiograficzne z fabułą. Jest więc sporo odniesień do życia rodzinnego, do trudnych relacji z ojcem, do religii protestanckiej, z której się wywodzi, także do małżeństwa z o wiele młodszą kobietą. Autor dokonuje obrachunków z życiem i własną twórczością, gorzkie refleksje dotyczą przemijania, choroby, nieuniknionej śmierci, samobójstwa. Przeszłość łączy z teraźniejszością, nie brakuje mocno krytycznych uwag dotyczących aktualnej sytuacji politycznej i rządu, podanych z ironią i sarkazmem. Główny bohater to alter ego autora, a książka „Żółte światło” okazała się ostatnią w jego twórczości i życiu.

Nie jest to łatwa w odbiorze lektura, dobrze więc jest wcześniej sięgnąć po inne powieści Jerzego Pilcha.
PILCH.JERZY

Jerzy Pilch (1952-2020) – pisarz, publicysta, felietonista, dramaturg, scenarzysta filmowy. Jego sztuki adaptowano na potrzeby teatru TV i filmu („Spis cudzołożnic”, „Pod Mocnym Aniołem”). Laureat Nagrody Fundacji Kościelskich, Nike i wielu innych. Jest m.in. autorem książek „ Wiele demonów”, „Dziennik”, „Pod Mocnym Aniołem”, „Bezpowrotnie utracona leworęczność”, „Moje samobójstwo”, „Spis cudzołożnic”, „Narty Ojca Świętego”, „Tysiąc spokojnych miast”.

Jerzy Pilch - „Żółte światło”, Wyd. „Wielka Litera”, Warszawa 2019

                                                                                                                                                              Barbara Solarska  

-------------------------------------------------------   ψ ψ ψ ψ ψ ψ ψ ψ ψ ψ ψ ψ ψ    --------------------------------------------------------





 1 - Osoby, które wyraziły chęć udziału w wycieczce do krajów Beneluksu (festiwal tulipanów) informujemy, że 

organizator przyspieszył jej termin o dwa dni .

Tak więc wyjazd z Pszczyny nastąpi w dniu 7.04. 2022 r.(czwartek) w godzinach popołudniowych, a powrót w dniu 11.04.2022 r. (poniedziałek) też w godzinach popołudniowych. 

Ponadto prosimy uczestników wycieczki o przyjście w poniedziałek 28 lutego br. do biura Zarządu w godz. 10.00-12.00 w celu podpisania umowy dotyczącej tego wyjazdu.

 

2 - Wyjazd autokaru na VII Senioriadę Zimową w Rabce nastąpi

we wtorek 1-go marca br. o godzinie 6.00

z parkingu przy ul. Bielskiej/Skłodowskiej. 

                         
------------------------------------------------------------------------------------    ƒƒƒƒƒƒƒƒ-----------------------------------------------------------------------------------



Koncert i operetka

W czasie ferii zimowych słuchacze Pszczyńskiego Uniwersytetu TW aktywnie spędzają czas.

W sobotę 12 lutego br. wzięli udział w koncercie „Operetka i musical – baśń dla dorosłych”, który odbył się w Pszczyńskim Centrum Kultury. Uczestnicy usłyszeli najpiękniejsze i najznakomitsze melodie, popisowe utwory instrumentalne, zabrzmiały duety wszechczasów jak i wspaniałe arie oraz znane przeboje, a to wszystko było podane na najwyższym poziomie. Do każdego występu artyści przygotowali stosowne kostiumy.

Repertuar był zaczerpnięty z najbardziej znanych i lubianych operetek oraz musicali, a wspólny śpiew z artystami wprowadził uczestników w szampański nastrój.

 duo

 

Wtorkowy wieczór 22 lutego br. słuchacze naszego uniwersytetu spędzili w Teatrze Śląskim w Katowicach, w którym wspaniali artyści Opery Śląskiej w Bytomiu zaprezentowali operetkę „Baron cygański”, jedną z najpopularniejszych i najbardziej lubianych dzieł Johanna Straussa, w którym cygański żywioł przeplata się z wiedeńską elegancją, a wielkie sceny zbiorowe z nastrojowymi ariami i duetami. To klasyczna operetka w pięknych kostiumach, barwnej scenografii ziemi węgierskiej i Wiednia, urzekająca muzyką, popisami wokalnymi i wspaniałymi scenami baletowymi. To arcydzieło gatunku o wyjątkowym uroku i porywającej sceniczności.

 Zdjęcia > w Galerii na www.utw.pszczyna.pl ]

                                                                                                                                       Ewa Kołodziejczyk

--------------------------------------------   OOOOOOO  --------------------------------------------------




 

 

Koncert dla Hospicjum św. Ojca Pio w Pszczynie.

 

W najbliższą niedzielę, 27-go lutego o godz.: 16:30 w Pszczyńskim Centrum Kultury odbędzie się koncert charytatywny na rzecz Pszczyńskiego

"Hospicjum św. Ojca Pio".

W koncercie wystąpią między innymi zespoły i osoby z Pszczyńskiego Uniwersytetu TW: Chór "Canto Grazioso",  Zespół "Trzynastka", Kinga Grynpeter i Rafał Pietryja. 

Wstęp wolny. Organizatorzy proszą o zabranie ze sobą certyfikatów covid. Zapowiada się wspaniała impreza.

A hospicjum zasługuje na nasze wsparcie.

OJCIEC PIOx

 

-------------------------------------------------------   ------------------------------------------------------------------------





MUZYKA  MOJA  MIŁOŚĆ

        O pani Halinie Raweckiej-Czernik pisałam już w mojej książce na temat zespołów („Zespoły ludowe Ziemi Pszczyńskiej”, s. 61-62 ), ale ach, kiedy to było – 20 lat temu! Mimo upływu lat, nic się u pani Haliny nie zmieniło, jeśli chodzi o jej aktywność w dziedzinie muzyki. Muzyka wtedy, a także  wcześniej, jak i dziś jest miłością jej życia, z nią związała swoją zawodową i osobistą działalność.

Urodziła się w Poznaniu w 1946 r., w muzycznej rodzinie. Ojciec Jan Rawecki był śpiewakiem operowym, RAWECKAwystępował w Operze Poznańskiej (aktualnie Teatr Wielki), był również organistą.  Halina ukończyła szkołę podstawową, później średnią muzyczną w Poznaniu specjalizując się w rytmice. Jest absolwentką Akademii Muzycznej ( 1971), a jej studia w Katowicach miały związek z zamążpójściem i zamieszkaniem w Świętochłowicach, później w Katowicach-Ligocie. W pracy zawodowej przeszła przez wszystkie stopnie edukowania dzieci i młodzieży poczynając od przedszkola, przez szkoły podstawowe i średnie. Jako osoba bardzo pracowita i równocześnie pełna energii i zapału studiując, podjęła pracę w przedszkolach jako nauczycielka rytmiki. W Katowicach była jedną z inicjatorek wprowadzenia zajęć rytmicznych w przedszkolach, przygotowywała też nauczycieli rytmiki. Bywało, że prowadziła rytmikę w pięciu przedszkolach równocześnie (po 2x w tygodniu w każdym). W Pałacu Młodzieży w Katowicach odbywały się, co jakiś czas, wspólne pokazy dzieci z różnych placówek przedszkolnych, które to występy pani Halina przygotowywała i koordynowała. Po ukończeniu kursu dla nauczycieli w Cieszynie rozpoczęła pracę nauczyciela muzyki w szkołach podstawowych w Świętochłowicach i Katowicach, później w średnich (LO im. A. Mickiewicza w Katowicach, także w dwóch innych liceach).

W tym czasie mąż Alfred – budowlaniec (zmarł w 2018 r. ), pracował jako inspektor nadzoru w Hucie Florian, później w Hucie Ferrum, a także w Spółdzielni Mieszkaniowej w Pszczynie w  trakcie budowania osiedla.

Działalność pani Haliny była w tych latach bardzo szeroka, nie ograniczała się tylko do nauczania dzieci i młodzieży, w latach 1969-1982 była instruktorem muzycznym przy Studenckim Zespole Pieśni i Tańca Uniwersytetu Śląskiego „Katowice” oraz przez trzy lata kierownikiem muzycznym przy Studenckim Zespole Pieśni i Tańca „Siemianowice”. W zespołach tych śpiewała jako solistka, grała na kontrabasie, prowadziła zajęcia wokalne, opracowywała partyturę dla kapeli.

Przez pięć lat pracowała  w Szkole Muzycznej I stopnia w Katowicach, z nauczania w niej zrezygnowała z chwilą przyjścia na świat córki. Do Pszczyny  rodzina sprowadziła się w 1982 r., gdzie na działce zakupionej jeszcze przed wojną od księcia pszczyńskiego przez teścia, Czernikowie wybudowali dom przy ul. Męczenników  Oświęcimskich. Pani Halina zatrudniła się wtedy w Społecznym Ognisku Muzycznym w Pszczynie jako nauczycielka fortepianu, gdzie pracowała do emerytury, i jeden rok dłużej (1983-1997). Już jako emerytka podejmuje pracę  organistki w parafii Miłosierdzia Bożego w Pszczynie od samego początku jej utworzenia (1996) i pełni tę funkcję do dziś,  to daje jej pozycję najdłużej zatrudnionej organistki (66 lat!). Ta działalność bowiem nie była dla niej nowa, gdyż pomagając ojcu, już jako 9-latka i najstarsza w rodzinie, grała podczas mszy, zastępując ojca, śpieszącego wieczorem na występy do Opery. Wtedy było to dla niej zajęcie uciążliwe, gdyż po zajęciach w popołudniowej szkole muzycznej, tramwajem dojeżdżała do kościoła, a powrót do domu miał miejsce dopiero wieczorem. W czasie wakacji też szukała dodatkowych zajęć jako organistka i tak m.in. przez trzy lata spędzała jeden wakacyjny miesiąc w Darłowie, grając podczas mszy w tamtejszym kościele, brała też inne zastępstwa w parafiach poznańskich. Ta wakacyjna praca sprawiała jej zadowolenie i radość, spotykała się zawsze z dobrym przyjęciem, a poza tym była źródłem satysfakcji z samodzielnie zarobionych pieniędzy.

To prawdziwie muzyczna rodzina, jej rodzeństwo pobierało nauki muzyki na poziomie podstawowej szkoły muzycznej: jeden brat grał na skrzypcach i śpiewał (także w słynnym chórze Kurczewskiego w Poznaniu), drugi grał na wiolonczeli, a siostra na fortepianie (na emeryturze gra też w kościele jako organistka).

Pani Halina Rawecka-Czernik ma też duże zasługi w podtrzymywaniu i krzewieniu kultury regionalnej na naszych terenach. W odpowiedzi na apel koła śpiewaczego w Rudołtowicach w 1990 o prowadzenie tej grupy pod kątem muzycznym, godząc się, zorganizowała Zespół Pieśni i Tańca „Rudołtowice”, w którym pełni do dziś rolę dyrygenta, choreografa i akompaniatora – gra na kontrabasie do wtóru z akordeonem. Zespół uczestnicząc w przeglądach zespołów ludowych i festiwalach folklorystycznych ogólnokrajowych takich jak „Wici”, „Złoty Kłos”, „Spotkania pod Brzymem”, w Kazimierzu nad Wisłą zdobywał liczne nagrody i wyróżnienia, trzykrotnie uzyskał nagrodę „Grand Prix” (w Zebrzydowicach, Bieruniu i Brennej). Aktualnie zespół liczy 18 osób, spotkania odbywają się raz w tygodniu – wszyscy członkowie śpiewają i tańczą.

Od marca 2018 r. pani Halina prowadzi chór „Canto grazioso” Pszczyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, który kierowany ambitnie, zdobywa nagrody na przeglądach zespołów artystycznych uniwersytetów trzeciego wieku ( trzykrotna nagroda I  stopnia w Oświęcimiu, wyróżnienia), bierze też udział w innych imprezach śpiewaczych na Śląsku, stanowi oprawę artystyczną uroczystości macierzystego uniwersytetu, występuje dla podopiecznych Domu Opieki w Pszczynie, czy na spotkaniach osiedlowych dla osób starszych.

Dzieci państwa Czerników też kształciły się muzycznie – córka Małgorzata (ur. 1982) ukończyła Społeczne Ognisko Muzyczne w Pszczynie, zdobywając w trakcie nauki nagrody na konkursach organizowanych dla młodzieży ognisk muzycznych. Dziś gra dla własnej przyjemności. Mieszka z rodziną w Poznaniu.

Syn Dominik (1987) jest śpiewakiem operowym po Akademii Muzycznej w Katowicach, wcześniej śpiewał, także jako solista, w „Poznańskich Słowikach”. Mieszka z rodziną w Krakowie, zatrudniony jest w tamtejszej Filharmonii.

Talenty muzyczne ujawniły się dobitnie także w najmłodszym pokoleniu: najstarsza wnuczka Kasia (16 lat) jest uczennicą Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia w Poznaniu – gra na flecie i fortepianie. Helena (13 lat) w tej samej szkole pobiera nauki w klasie fortepianu, ma za sobą cztery lata nauki na harfie, jest też rytmiczką. Najmłodsza Tosia (2,5 roku) na razie podryguje żwawo do muzyki. Kiedy wszyscy przyjeżdżają do rodzinnego domu w Pszczynie, to ruch jest niemały (do towarzystwa jeszcze dwa koty i pies), no i muzykowanie jest na porządku dziennym. Swego czasu  pani Halina wspólne muzykowanie praktykowała także przez kilkanaście lat ze swoimi uczniami i ich rodzicami w okresie świątecznym, zapraszając całe towarzystwo do siebie na kolędowanie przy kawie i pączkach.

Mimo ogromu zajęć i obowiązków pani Halina Rawecka-Czernik znajduje czas na pracę w ogródku, robienie przetworów na zimę, wcześniej także zajmowała się robótkami ręcznymi.

W 2021 roku została uhonorowana za swoją działalność Nagrodą Burmistrza w Dziedzinie Kultury.

                                                                                                   

                                                                                                              luty 2022     Barbara Solarska  

--------------------------------------   ♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫ ♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫♫      ------------------------------------------ 





             

1 Festiwal Tulipanów”:

     - osoby które zgłosiły się na tą wycieczkę proszone są o wpłacenie 200 zł na konto Pszczyńskiego Uniwersytetu w (nieprzekraczalnym) terminie do końca bieżącego tygodnia, tj. 19-go lutego br.

     - całą pozostałą część opłaty należy wpłacić do 3-go marca br. - to nie dotyczy 100 € płatnych przewodnikowi na miejscu.

     - zachęcamy państwa do zastanowienia się nad proponowanymi przez organizatora (vide program) dopłatami: za 3 obiadokolacje = 200zł, za pokój dwuosobowy =30zł/osobę, (może się bowiem zdarzyć pokój trzyosobowy z jednym łóżkiem „na piętrze”).

2 „Baron Cygański” – wyjazd autokaru na ten spektakl (w wykonaniu Opery Śląskiej w Bytomiu) w Teatrze Wyspiańskiego w Katowicach nastąpi w dniu 22-go lutego br. z parkingu przy ul. Bielskiej o godz.: 16:45

3Przerwa w zajęciach będzie trwać od 14-go do 27-go lutego br. W tym czasie nie będzie też czynne biuro Zarządu. Pozostaje – raczej w ważnych sprawach - kontakt telefoniczny i mejlowy.

Zajęcia i dyżury zaczynamy 28-go lutego.

 -----------------------------------------    IIIIIIII    ----------------------------------------   





 

Podkategorie