NASI WYKŁADOWCY (6) Sylwia MICHALSKA

W  HARMONII  Z  ŻYCIEM  I  MARZENIAMI

            Ulotne, delikatne, zwiewne – tak można określić monochromatyczne, a jednak wielobarwne, rozmywające się głównie w srebrach i szarościach abstrakcyjne obrazy Sylwii Michalskiej, malarki po studiach na Uniwersytecie Mazursko-Warmińskim w Olsztynie, które ukończyła w 2002 r.

Prof. Wojciech Sadley prowadzący pracownię malarstwa zwrócił uwagę na jej martwe natury w srebrze i złocieniach, na szczególne wyróżnianie szarości, z której potrafiła wydobyć niezwykłe efekty plastyczne, co jest cechą charakterystyczną w jej sposobie traktowania kolorów w malarstwie do dziś. Uwielbienie dla Mazur i morza, a więc charakterystyczne dla wody połyski, lśnienia, słoneczne migoty i wrażliwość artystki na odbiór tych świetlnych efektów, znajdują swój wyraz zarówno w jej malarstwie abstrakcyjnym jak i w obrazach marynistycznych i związanych z nimi pejzażach (niezliczone odmiany szarości, srebra czy błękitu). Wypróbowuje malowanie na starych deskach z duszą przywożonych z Mazur, z gór, wykorzystuje sęki, słoje, pęknięcia. Każde wakacje spędza na Mazurach, za którymi tęskni oraz w małych nadmorskich miejscowościach, gdzie jej marynistyczne obrazy znajdują odbiorców.

         Sylwia  Michalska A 200   Zaraz po studiach przywędrowała za mężem - żeglarzem ze Śląska, do Pszczyny i rozpoczęła pracę nauczając zajęć plastycznych (studia obejmowały także edukację artystyczną i pedagogiczną) w szkole podstawowej i gimnazjum, gdzie zatrudniona jest do dziś. Pani Sylwia nie lubi jednak zatrzymywać się w jednym w miejscu, ma w sobie wiele pozytywnej energii, toteż w 2009 roku otworzyła pracownię, która dawała jej wiele satysfakcji. To było jej własne artystyczne miejsce, gdzie prowadziła zajęcia zarówno dla dzieci jak i dorosłych, tworzyła sztukę użytkową, przede wszystkim zdobienie decoupage, w której to technice szkoląc się intensywnie wypracowała swój styl. Dekorowała meble, przedmioty, projektowała kartki okolicznościowe, albumy, aranżowała dekoracje wnętrz, poza tym szyje, filcuje. A więc zakres jej możliwości rękodzielniczych i artystycznych jest bardzo szeroki. Nie mniej po kilku latach, wysokimi czynszami zmuszona została do likwidacji pracowni. Stwierdziła, że nadszedł czas nowych wyzwań, tym bardziej, że aktualnie, przy niepewnej sytuacji w szkolnictwie na skutek planowanej reformy, trzeba podjąć nowe decyzje. Zresztą od dwóch – trzech lat wie, co tak naprawdę ją interesuje najbardziej i czym chce się zająć – to powrót do malarstwa w pełnym tego słowa znaczeniu.

Zaczęła więc tworzyć obrazy abstrakcyjne w różnych formach, w malarstwie lubi strukturę, stąd często jej obrazy mają wyraźną fakturę. Jak mówi, maluje intuicyjnie, toteż każda abstrakcja związana jest z jej aktualnym stanem ducha, jest odzwierciedleniem emocji, przeżyć, doświadczeń wypływających ze spotkań z ludźmi; stosownie do rodzaju bodźców tytułuje swoje prace, są to więc obrazy bardzo osobiste. Pierwszym odbiorcą i krytykiem równocześnie jej malarskiej twórczości jest 12-letni syn Bartek, wspiera ją  jak może.

            W malarstwie spełnia się artystycznie, choć lubi też zajęcia z młodzieżą; poprzez współpracę z Pszczyńskim Centrum Kultury zaangażowała się w wiele projektów unijnych dla dzieci i młodzieży. Niedawno wzięła udział w I Przeglądzie Sztuki Współczesnej Nowa Awangarda w Galerii Szyb Wilsona w Katowicach, którego wyrazem jest zbiorowa wystawa prac artystów. Pani Sylwia jest też, jak przystało na młode pokolenie, bardzo aktywna w internecie, należy do kilku grup artystycznych, ma swoją stronę internetową w formie bloga z galerią obrazów; budujące są dla niej relacje z innymi twórcami, ich opinie i uwagi.

            Mimo braku własnej pracowni nie rezygnuje z prowadzenia działalności w ramach zajęć z Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Pszczynie, z którym współpracuje od początku jego istnienia, czyli od lat pięciu. Zajęcia z rękodzieła odbywają się raz w tygodniu w poniedziałki w sali Pszczyńskiego Centrum Kultury. Są panie, które uczestniczą w zajęciach od samego początku, grupa jest więc już mocno zaprzyjaźniona, świetnie im się razem pracuje, bardzo dobrze opanowały technikę decoupage, a w tym roku zaproponowały innowacje - szycie lalek, toreb, tworzenie mozaik i dekoracji w różnych technikach. Jak mówią, cieszą się  na każdy poniedziałek, gdyż dzięki tym spotkaniom i zajęciom w grupie  uzyskują pozytywną energię na cały tydzień.

            Malarstwo, muzyka, którą lubi (jazz, muzyka relaksacyjna, elektroniczna, hinduskie mantry), marzenia o podróżach (Indie przede wszystkim – to byłoby coś!), joga uprawiana w wolnych chwilach, zauroczenie hinduizmem, a także gotowanie, głównie eksperymentalne z całą masą przypraw (sama jest wegetarianką od kilku lat, preferuje zdrowe odżywianie) – tworzą razem harmonijny, indywidualny świat, który przynosi pani Sylwii zadowolenie i satysfakcję. Telewizję i  radio użytkuje sporadycznie. Od trzech lat uprawia narciarstwo, którym jest zachwycona.

            Sylwia Michalska urodziła się w Poznaniu (w r. 1978), gdzie studiowali jej rodzice, po dwóch latach przeniosła się wraz z nimi do ich rodzinnej miejscowości czyli do Giżycka, gdzie uczęszczała do szkoły podstawowej i LO, później pięć lat studiów w Olsztynie, no i Pszczyna.

W rodzinie ze strony mamy przede wszystkim kobiety mają zdolności manualne, choć najprawdopodobniej wszystko zaczęło się od pradziadka, który jako uzdolniony stolarz tworzył meble artystyczne. Siostra pani Sylwii szyje artystyczną odzież, ciocia jest florystką, ale w najmłodszym pokoleniu to syn także wykazuje zdolności plastyczne.

            W najbliższym czasie pani Sylwia będzie miała swoją pierwszą indywidualną wystawę w klubie „Bugsy” na Osiedlu Piastów w Pszczynie. Szykuje się też do udziału w przeglądzie malarskim w Warszawie jesienią.                                                                                                                                                                                                    [ Barbara Solarska ]       marzec 2017      


                                                                                      

JUBILEUSZ-JUBILEUSZ-JUBILEUSZ

 Zaproszenie Jubileusz 5 Lat

 

Konkurs fotograficzny w CK-Wola

Konkurs foto CK WOLA 800 

Centrum Koltury w Woli zaprasza fotografików na wszystkich poziomach zaawansowania do konkursu fotograficznego pod nazwą "Wiosenne pejzaże". 

Prace można nadsyłać do 31.maja br.

Na stronie internetowej www.gok.miedzna.pl można znaleźć regulamin konkursu a także link do strony klubu fotograficznego oraz dużo zdjęć z poprzednich konkursów.

 

Potrzebne informacje można też uzyskać telefonicznie kontaktując sie z nr. 32-211 95 88.


 

MUZEUM wykład 23.03.2017

            Muzeum Zamkowe   w Pszczynie

"Recte faciendo neminem timeas" - postępując zgodnie z prawem nie obawiaj się nikogo, czyli mowa nt.: „Zabytków archeologii prawnej na Śląsku”   

w ramach cyklu wykładów "Studium Muzealne"

czwartek, 23 marca 2017 r., o godz. 17.00 w Stajniach Książęcych w Pszczynie.

Wykład poprowadzi dr hab. prof. UJ Marian Małecki.

Bilet wstępu: 1 zł

Noc Teatrów - 31.03.2017

M.KURCZAB

W ramach III Pszczyńskiej Nocy Teatrów która odbędzie się 31-go marca br. na dużej scenie Pszczyńskiego Centrum Kultury, o godz. 22.00 wystąpi nasza grupa teatralna „Pod Kapeluszem” z przedstawieniem pt.:  

„W karczmie wszystko zdarzyć  się może”.  

Serdecznie zapraszamy wszystkich słuchaczy. Wstęp wolny.


©2017 Pszczyński Uniwersytet Trzeciego Wieku