Wycieczka do Wrocławia - 18.08.2020 r.

 Zarząd Pszczyńskiego Uniwersytetu organizuje w dniu 18-go sierpnia br.

 

 wycieczkę autokarową do Wrocławia.

W programie:

1 - Zwiedzanie Starówki i Ostrowa Tumskiego (z przewodnikiem) 

 

Wro STARE MIASTO i OSTROW TUMSKI

 

 2 - Zwiedzanie Kościoła na Piasku  (z przewodnikiem)

 Wro KOSCIOL NA PIASKU

 

3 - Czas wolny i obiad (bez przewodnika)

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx  

 

4 - Zwiedzanie  Afrykarium i ZOO (samodzielnie)

 

Wro AFRYKARIUM

 

Koszt dla słuchaczy PUTW - 70 zł/os, dla osób towarzyszących - 80 zł/os.

Zapisy telefonicznie ( p. Jadwiga Hołownia - tel.: 608 441 553 ), lub mejlem ( adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ) z równoczesną wpłatą należności na konto bankowe Uniwersytetu

(zakładka "konto" na www.utw.pszczyna.pl) przyjmowane będą do 14-go sierpnia br.

 

Wyjazd autokaru z parkingu przy ul. Bielskiej o godz.: 8:00, powrót do Pszczyny ok godz.: 19:00.


 

 

LEKTURY (12) - 01.08.2020 r.

„MAŁE, WIELKIE RZECZY” - CZARNO-BIAŁA RZECZYWISTOŚĆ

Podstawą tematyczną tej powieści jest walka rasowa w Stanach Zjednoczonych, a także uprzedzenia wynikające z wychowania, z postawy władzy i urzędów.

Historia oparta na faktach – ciemnoskóra położna oskarżona została przez białego człowieka o spowodowanie śmierci jego nowo narodzonego syna. Autorka oddaje głos zarówno zarówno afroamerykance jak i białym, czyli młodemu człowiekowi zdeklarowanemu rasiście, członkowi fanatycznego ruchu białych supremacjonistów, jak i białej kobiecie prawniczce, obrończyni z urzędu oskarżonej pielęgniarki. Śmierć noworodka i proces w tej sprawie całkowicie odmienia życie tych osób w sposób nieprzewidziany. Przy okazji opisywanych konkretnych wydarzeń, pisarka zwraca uwagę na moc, która kryje się w dokonywaniu na co dzień rzeczy małych, mających jednak w konsekwencji wielkie znaczenie dla innych ludzi, jak m.in. mówienie prawdy, mimo że nie dla wszystkich jest ona wygodna.

PICOT JUDI duoJudi Picoult – ur. w 1966 r. w Nowym Jorku, studiowała nauki humanistyczne i pedagogikę. Autorka 13 powieści, m.in. „Bez mojej zgody”, „Zagubiona przeszłość”, „Świadectwo prawdy”, „Dziesiąty krąg”. Jej powieści przełożone są na 34 języki. Laureatka w 2003 r. Nagrody New England Book Award za całokształt twórczości.

Jodi Picoult „Małe, wielkie rzeczy”, tł. Magdalenia Moltzan-Małkowska,

Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2017          

                            poleca:  Barbara Solarska


 

REJS SRÓDLĄDOWY 22.07.2020

REJS PO KANALE GLIWICKIM - 22.07.2020 r.

W piękny lipcowy dzień, (22-go w rocznicę PKWN sic!) słuchacze naszego uniwersytetu odbyli przejażdżkę statkiem po Kanale Gliwickim.

zabytkowy statek foxtrotKanał ten łączy się przez sieć dróg wodnych niemal z całą Europą, tak więc można stąd dopłynąć do Wrocławia, do Berlina, Amsterdamu, do miast leżących na Renem, a nawet do Marsylii.

Nasza wycieczka wyruszyła z przystani turystycznej „Marina Gliwice”, która mieści się w porcie rzecznym Gliwice, poprzez śluzę Łabędy kanałem do siedliska kormoranów i z powrotem. Rejs trwał ok. 2 godzin.

Po drodze przewodnik opowiadał o licznych śluzach (Łabędy – różnica poziomów 4,20 m, Dzierżno  10,30 m, Rudziniec 6,25m, Sławięcice również 6,25m , śluza Nowa Wieś 6,20m a śluza Kołotnica 10,40mo aktualnościach i historii Huty Łabędy i Bumaru (zbrojeniówka) oraz o przyrodzie wzdłuż kanału (widzieliśmy kormorana !!!)

W drodze powrotnej z Gliwic „wyczerpani” uczestnicy mogli wreszcie odpocząć w Restauracji Parkowa w Rudzie Śląskiej, posilić się ciastkiem z kawą oraz grillowaną kiełbaską i pospacerować.

Potem powrót, momentami mocno kołyszącym autobusem, do Pszczyny. (Zdjęcia z rejsu w Galerii).

Atrakcji może nie było zbyt wiele, ale to była ostrożna próba organizacji bezpiecznych spotkań słuchaczy.

Nic nie zastąpi bowiem bezpośredniej rozmowy z drugim człowiekiem po dniach izolacji. [Anna Tyc]


 

 

                                                                                                   

LEKTURY NA TERAZ (11) - 16.07.2020 r.

ROK SPRZECZNOŚCI I CHAOSU

Wstrząsające reportaże z roku 1945, który jest rokiem zakończenia II wojny światowej, ale wcale nie był czasem spokoju i sprawiedliwości. Autorka na podstawie bezpośrednich relacji ludzi, którzy przeżyli powojenną traumę, a także badań źródłowych i archiwalnych stworzyła przejmujące dzieło przemawiające do każdego. Porusza znane, jak i mniej znane problemy, omawia wydarzenia, sytuacje, przytacza opowieści i refleksje ofiar jak i katów. Czytelnik dowiaduje się np. o domu dziecka sierot żydowskich w Otwocku (tu przebywała także Hanna Krall), o zatopieniu przez Rosjan statku z 450 tysiącami niemieckich uciekinierów, o uchodźcach polskich z Kresów wschodnich, niespotykanej fali szabrownictwa w opuszczonych domach, mieszkaniach, gospodarstwach.

GRZEBALKOWSKA trio

Każdy rozdział dotyczący poszczególnych miesięcy roku 1945 otwiera zestaw ogłoszeń z ówczesnej prasy, który obrazuje powojenną rzeczywistość i próby powrotu do normalnego życia.

Książka niezwykle pouczająca, prawdziwa, przypominająca tragiczne losy społeczeństw objętych wojną, wykazująca jak trudno powrócić do zdrowo funkcjonujących zasad i wartości moralnych i społecznych.

Magdalena Grzebałkowska – ukończyła historię na Uniwersytecie Gdańskim. Autorka biografii ks. Jana Twardowskiego „Ksiądz Paradoks” i biografii „Beksińscy. Portret podwójny”.

Magdalena Grzebałkowska, „1945. Wojna i pokój”,

Wyd. Agora, Warszawa 2015                                                                                               Barbara Solarska


 

WYCIECZKA STATKIEM - 22.07.2020 r.

               Szanowni Państwo,


PAROSTATKIEM

są jeszcze miejsca na wycieczkę statkiem

po Kanale Gliwickim w dniu 22-go lipca br..

Prosimy tych z Państwa którzy jeszcze nie

zdążyli sie zgłosić, żeby uczynili to

najlepiej bezzwłocznie.

Przy komplecie pojedziemy dwoma

autobusami do i z portu.

Portale pogody prognozują na ten dzień

niewielkie zachmurzenie, temperaturę 20 st. C, możliwość (40%)

przelotnych "nieszkodliwych" opadów.  


 

KOMUNIKATY - 03.07.2020

 1. Zarząd Pszczyńskiego Uniwersytetu TW bardzo serdecznie dziękuje naszemu uniwersyteckiemu chórowi

"Canto Grazioso" za włączenie się do akcji charytatywnej Gaszyn Challenge

oraz zebranie środków na leczenie 2-letniego Maciusia z Pszczyny.

Panom Henrykowi i Kamilowi Knapikom bardzo dziękujemy za nagranie filmu (można go zobaczyć poniżej) i zrobienie zdjęć z tego wydarzenia.   


2. W dniu 22 lipca br.

organizowana jest wycieczka do Gliwic i Rudy Śląskiej 

W jej programie  przewidziano rejs statkiem po kanale gliwickim (41 km, 6 śluz) oraz biesiadę (kawa, ciastko, kiełbaska z rożna, "indywidualne" tańce).

Koszt wyjazdu: 50 zł dla członków PUTW i 60 zł dla osób towarzyszących.
Wyjazd autobusu z parkingu przy Kościele Podwyższenia Krzyża Św. nastąpi o godz. 8.00, a powrót jest przewidziany po godzinie 18.00.
Zapisy mailowo lub telefonicznie przyjmuje kol. Jadwiga Hołownia - tel. 608 441 553 do 17 lipca br.

Oprócz zgłoszenia udziału, w tym samym czasie należy dokonać wpłaty należności na konto bankowe uniwersytetu.

KANALgliwicki


 

2 Gaszyn Challenge dla Maciusia

 

WYKŁAD PLENEROWY - 30.06.2020 r.

 WYKŁAD W OGRODACH 

 Dzisiaj, 30-go czerwca 2020 r. grupa słuchaczy Pszczyńskiego Uniwersytetu spotkała się po raz pierwszy od wybuchu pandemii i udała się na wycieczkę do ogrodów pp. Kapiasów. Pani Katarzyna Kapias bardzo interesująco opowiedziała uczestnikom , jak powstawały poszczególne ogrody tematyczne, wskazywała najciekawsze kwiaty, krzewy i drzewa. Był też czas na rozmowy przy kawie i lodach (dla ochłody!)

Następna wycieczka (z wykładem?) już wkrótce.  Ewa Kołodziejczyk. 

 

TRIO 01

 

Więcej zdjęć wykonanych przez panie Ewę Kołodziejczyk i Barbarę Solarską  w Galerii.


 

 

LEKTURA NA TERAZ (10) - 29.06.2020 r.

Lektury pani Barbary (10)

 

ANTROPOLOGICZNY TRÓJKĄT - Lily King

 

Autorka opisuje intrygującą i pełną zaangażowania pracę antropologów wśród egzotycznych LEKTURY EUFORIAplemion Nowej Gwinei w latach 30. ubiegłego wieku. Kobieca bohaterka wzorowana jest w pewnej mierze na autentycznej postaci badaczki Margaret Mead. Życie w trudnych, tropikalnych i pozbawionych wygód cywilizowanego świata warunkach, odcięcie od środowiska naukowego, przyjaciół, brak opieki lekarskiej – to cena jaką płaci trójka antropologów zanurzona w obcej kulturze, tradycji i obyczaju. Ich celem jest badanie i przekazywanie światu  wyników swoich obserwacji i doświadczeń.  Czytelnik ma okazję zapoznać się z życiem poszczególnych egzotycznych plemion, metodami badawczymi stosowanymi przez naukowców, które wymagają cierpliwości, taktu i empatii, ale podstawową opowieści jest prywatność trójki uczonych, ich stosunek do badań i do siebie samych, emocje i uczucia, skrywane namiętności, poczucie osamotnienia.

LEKTURY Lily  King

 

Lily King – ur. w 1963 r. amerykańska powieściopisarka, laureatka prestiżowych nagród w Stanach Zjednoczonych. Powieść „Euforia” przetłumaczona została na wiele języków.

Lily King – „Euforia”, tł. Ewa Ledóchowska

Wyd. Rebis, 2014                       

                                                                                        Barbara Solarska 

                                     


My z Pszczyńskiego Uniwersytetu (15) - Grażyna HURNY

 

NIETYPOWE HOBBY

 

HURNYGr 02

100, 200…500 maseczek szytych z zapałem, charytatywnie, po kilkadziesiąt dziennie – to odpowiedź pani Grażyny Hurny (wspomaganej czasem przez koleżankę) na pilne zapotrzebowanie na początku pandemii. Maseczki przeznaczone były dla szpitali, oprócz tego powstawały dziesiątki innych dla znajomych i koleżanek. To zresztą nie jedyna działalność charytatywna pani Grażyny. Przez kilka lat, poczynając od 2008 r. , angażowała się w szycie kołderek patchworkowych dla dzieci niepełnosprawnych i cierpiących na przewlekłe, nieuleczalne choroby. Akcja ta pod hasłem „Kołderki za jeden uśmiech” zorganizowana była poprzez internet przez grupę kobiet z całej Polski. Kołderki powstawały we współpracy wielu z nich, np. część kobiet haftowała krzyżykowo na kanwie kwadraciki zszywane potem patchworkowo przez inną grupę (to jedna z metod powstawania tych kołderek). Gotowy produkt wędrował do konkretnego dziecka i jego rodziców. Samodzielnie pani Grażyna wykonała 50 kołderek.

Patchworkiem (czyli metodą szycia polegającą, w ogólnym zarysie, na łączeniu odpowiednio dobranych kawałków materiału w większą całość) interesowała się od dawna, ale od czasu akcji „Kołderki za jeden uśmiech” ta metoda szycia stała się jej pasją. Dzięki niej poznała wiele nowych osób, jak ona pasjonatek w tym zakresie, stała się też okazją do wspólnych spotkań (ok. 20 osób) na organizowanych warsztatach np. w Warszawie, Świętochłowicach. Spotykano się też na wspólnym szyciu i wymianie doświadczeń w mniejszym gronie w prywatnych mieszkaniach m.in. w Ustroniu, Pszczynie, Strzybnicy, Piekarach. Są to nietypowe spotkania, bowiem trzeba wozić ze sobą sprzęt, czyli maszynę do szycia, deskę do prasowania, żelazko, materiały i inne krawieckie akcesoria. Ważne było wtedy dla pani Grażyny doskonalenie swoich umiejętności w zakresie szycia patchworków, ale także poznanie zasad obsługi internetu, założenie swojego albumu, dokonywanie zakupów w zagranicznych sklepach specjalistycznych. Istotne były też kontakty osobiste, poznawanie osób z branży z całej Polski, a także z Czech czy Belgii.

HURNY Gr 01

Przyszedł czas na szycie innych prac, na przykład kołder czy narzut na łóżka, kanapy, także rzeczy drobnych – poduszek, bieżników, torebek, podkładek na stół często okazjonalnych z motywami np. świątecznymi. To prace niezwykłej urody, ale też precyzji, za co niezmiernie ceniona jest przez użytkowników. Sama ma bardzo skromne zdanie o swoich umiejętnościach, choć uważam, i wiele innych osób również, że to niezwykły dar tworzyć takie artystyczne cuda. W dalszym ciągu bierze udział w spotkaniach w Katowicach w grupie „Śląski Patchwork”. Należy też do zespołu kobiet „Babskie fanaberie” w Brzeszczach, zajmujących się rękodzielnictwem (przy Urzędzie Gminy) ze spotkaniami dwa razy w miesiącu, w Pszczynie uczestniczyła w projekcie „Kreator” przy Starostwie Powiatowym, bierze udział w corocznej wystawie prac rękodzielniczych organizowanych przez filię Miejskiej Biblioteki w Jankowicach. Swoje prace wystawiała wielokrotnie w Ostrawie, w miejscowości Fulnek (Czechy), w Krakowie, Pszczynie, Brzeszczach, Jankowicach. W 2013 r. wysłała swoje prace w ramach grupy polskiej na wystawę do Berlina, a także do Pragi.

Pani Grażyna szyje, jak mówi, od zawsze, ta umiejętność była jej znana bowiem już z rodzinnego domu, gdzie wszystkie kobiety posiadały maszyny i szyły – mama, babcia, ciocie. Czerpała więc wzory, podpatrywała i doskonaliła swoje umiejętności. Urodziła się w Strzelinie w 1952 r., gdzie spędziła dzieciństwo, czas szkoły podstawowej. Natomiast szkoła średnia to Technikum Hodowli Roślin i Nasiennictwa (dziś już nie istniejące), mieściło się w pięknym zabytkowym obiekcie pocysterskiego klasztoru w Henrykowie (początki opactwa henrykowskiego sięgają 1222 roku). Jest to też miejsce powstania pierwszego zapisu w języku polskim umieszczonym w tzw. „Księdze Henrykowskiej”. W XIX wieku wokół zespołu klasztornego utworzono park krajobrazowy oraz park w stylu włoskim, dziś na równi z kompleksem klasztornym chętnie odwiedzane przez turystów. Nauka, a także pobyt w internacie w tak wspaniałych wnętrzach, piękna przyroda wokół z pewnością oddziaływała na młode umysły. Do dziś też pani Grażyna dba o swój przydomowy ogród, o kwiaty, krzewy i drzewa, a także zioła.

Do Pszczyny sprowadziła się w 1972 r. wychodząc za mąż z Leszka Rybaka, z tego małżeństwa ma dwóch synów – Marcina (mieszka w Goczałkowicach) i Grzegorza (przebywa w Irlandii). Jej drugim mężem był dr Józef Hurny – specjalista w zakresie pszczelarstwa, znany także w Pszczynie jako działacz społeczny, przewodniczący Rady Miasta i Gminy Pszczyny (1991-1992).

Przez 15 lat pracowała zgodnie z wykształceniem w Stacji Oceny Sadzeniaków Ziemniaka w Pszczynie, później m.in. przez kilka lat w Zakładzie Gospodarstwa „Merkury”. Zainteresowanie patchworkami zostało bardzo ograniczone podczas choroby męża (zmarł w 2016 ) i opieki nad obłożnie chorą, dziś już 90-letnią matką.

Pani Grażyna Hurny jest niezwykle aktywną i pracowitą osobą, nie zaniedbuje jednak kontaktów towarzyskich, ma wiele koleżanek, które chętnie, zwłaszcza latem, z przyjemnością korzystają z gościnności gospodyni i powabów ogrodu. Uroczy zakątek stanowi zwłaszcza miejsce pod brzozą syberyjską, w której cieniu w kształcie rozgałęzionego, zielonego parasola można raczyć się domowym sokiem czy świeżo upieczonym ciastem. Jak mówi pani Grażyna, ta brzoza spełnia w czasie największych upałów swoją ekologiczną funkcję i apeluje: nie wycinać starych drzew!

 Jeśli pozwala jej czas i obowiązki, korzysta z zajęć Uniwersytetu Trzeciego Wieku (joga, gimnastyka, wyjazdy do kina, czy na koncerty).

                                                               czerwiec 2020     -        Barbara Solarska


KOMUNIKATY - 16.06.2020

 

SZANOWNI PAŃSTWO,

w odpowiedzi na wiele pytań słuchaczy o możliwość spotkań, Zarząd Pszczyńskiego Uniwersytetu TW podjął próbę zorganizowania pierwszych zajęć już w lipcu.

Zarzad covid 16.06.2020 

1 - Z uwagi na mniejsze w czasie wakacji szkolnych „obłożenie” dużej sali w Powiatowym Ośrodku Sportu i Rekreacji organizujemy tam

zajęcia gimnastyczne

na sali oraz, jeśli pogoda to umożliwi, na przyrządach „pod gołym niebem”.

Zajęcia, od początku lipca br., w dwóch grupach będą się odbywać

we wtorek o godz.: 9:00 i 10:00,

prowadzić je będzie pani Danuta Szczyrbowska. Uczestnicy muszą jednak posiadać własne maty

ręczniki na nich.  Zapisy będą przyjmowane od zaraz telefonicznie i mejlem.

 

2 – W dniu 30-go czerwca br. odbędzie się w Goczałkowicach, planowany pierwotnie na maj,

wykład pani Katarzyny Kapias pt. „Wiosna w ogrodzie – kolory”

połączony ze spacerem po „Ogrodach do Zwiedzania” i poczęstunkiem. Wyjazd autobusu do

Goczałkowic nastąpi w dniu wykładu z parkingu przy kościele Podwyższenia Krzyża Św.

o godz. 10:00.

 

David Covid.txt

 

UWAGA: za bezpieczeństwo uczestników, pw. ochronę

przed zakażeniem wirusem Covid 19 w czasie spotkań

organizowanych przez Zarząd PUTW

 odpowiadają uczestnicy

we własnym zakresie.

Należy przestrzegać obowiązujących aktualnie nakazów,

zachowywać bezpieczną odległość od innych osób oraz nosić

maseczki w sytuacjach kiedy to jest wymagane czy wskazane.

 

 

 

PSW związku z niezrealizowaniem z powodu pandemii wyjazdu na rewię na lodzie oraz wycieczki na

Bałkany, Zarząd PUTW podejmuje starania zmierzające do odzyskania wpłaconych przez słuchaczy

pieniędzy. Zgodnie z wprowadzonymi przez parlament przepisami o przeciwdziałaniu skutkom pandemii,

organizatorzy imprez zbiorowych (firma „Prestige” - rewia i „Hubtour” – wycieczka na Bałkany) mają 180

dni na zaproponowanie vouchera na równorzędne imprezy lub zwrot pieniędzy.


 

 

LEKTURY (9) - 14.05.2020 r.

   LekturyPani Barbary - (9)

 

AMERYKA INACZEJ

To zbiór opowiadań, których akcja rozgrywa się w zachodniej części Stanów Zjednoczonych, w Chile i Meksyku. Tematyka trudna, gorzka, często dotyczy życia ludzi z marginesu społecznego, alkoholizmu, samotności, bezdomności. To nieraz bardzo krótkie teksty głęboko osadzone w realiach, choć autorka opisuje z pozoru rzeczy błahe, ulotne, niemające większego znaczenia, ale prawdziwe do bólu. Wiele z nich opartych jest na wydarzeniach z życia pisarki. Tekst przyswaja się łatwo, od samego początku opowiadania wchodzi się od razu w sedno sprawy, bez zbędnych słów, kluczenia, nie bez powodu też uznano Lucie Berlin za jedną z najlepszych pisarek tej formy literackiej, „Berlin jest bezkompromisowa, niczego nie ukrywa, a jednak brutalność życia jest zawsze złagodzona współczuciem, jakie okazuje ludzkiej słabości, inteligencją i mądrością narratorki i jej łagodnym humorem” – pisze o niej Lydia Davis we wstępie do książki.

BerlinLucia book

Lucia Berlin (1936 – 2004), amerykańska pisarka(autorka opowiadań), laureatka nagrody American Book Award w 1991 r. Rozgłos przyniósł jej dopiero wydany 11 lat po śmierci zbiór opowiadań.

Lucia Berlin, „Instrukcja dla pań sprzątających. Opowiadania”, tł. Dobromiła Jankowska.

Wyd. WAB, Warszawa 2017                                                  Barbara Solarska


 

 

NAGRODY W KONKURSIE FOTOGRAFII UTW -10.06.2020r.

Napewno również dzięki Państwa - naszych słuchaczy - poparciu, prace dwóch kolegów uzyskały nagrody na konkursie fotograficznym organizowanym przez Uniwersytet Trzeciego Wieku w Dąbrowie Górniczej.

 

ENGLART GrzegorzPan Grzegorz ENGLART - III nagroda w kategorii "Architektura" (Stajnie książęce)

 

     W.FRON  Pan Wiesław FROŃ - III nagroda w kategorii "Natura" (Zielono mi)

 

G R A T U L U J E M Y ! ! !

 

Obaj panowie byli już laureatami I - szej i III-ciej nagrody tego konkursu w zeszłym roku.

Poniżej nagrodzone w tym roku prace. 

 FOTO 2020 DUOx

 

My, z Pszczyńskiego Uniwersytetu (14) - Aniela BŁOTNICKA

NIE MA CZASU NA NUDĘ

Oj, działo się, działo…tak zaczyna swoją opowieść Aniela Błotnicka podczas spaceru wokół stawu Rontok w BLOTNICKA.Agwałtownych i obfitych opadów wiele obszarów Polski dotkniętych zostało wylewami rzek. Pani Aniela w tymże roku podjęła pracę w „Silesii” i od razu musiała sprostać nie lada wyzwaniom w pracach nad ochroną terenów obniżonych w wyniku działalności kopalni w Kaniowie i i Goczałkowicach. Kaniów udało się wtedy uratować, natomiast w Goczałkowicach zalane zostały tereny wokół stawu Rontok. Woda w nim wezbrała do zupełnie niespodziewanych rozmiarów, zalana została przepompownia, która odprowadzała wodę do Wisły, zalane zostały wały, całkowitemu zniszczeniu uległo kilka stojących w pobliżu domów. Taki stan utrzymywał się prawie miesiąc. Po ciężkiej i wytężonej pracy podczas powodzi, nowym zadaniem pani Anieli i grupy wykonawczej było budowanie nowych zabezpieczeń, czyli podwyższanie wałów wokół stawu, budowanie pompowni i wałów rzeki Wisły. Dziś może z dumą wspominać ten okres i powiedzieć: to moje dzieło. Z sentymentem natomiast wraca wspomnieniami sprzed powodzi do tego samego zakątka, jako że był on wtedy oazą zieleni, siedliskiem wodnego ptactwa, a także zwierząt, przede wszystkim saren w pobliskim lasku, z kolegą po fachu twierdzili – tak może wyglądać raj.

Nie straszne jest jej przemierzanie pól, łąk, mokradeł często w kaloszach, grubych kurtkach czy nieprzemakalnym płaszczu, prace w terenie trzeba wykonywać niezależnie od pogody.

Zanim jednak zdobyła rzadki wśród kobiet zawód melioranta, ukończyła w Pszczynie Szkołę Podstawową nr 2 (z niezapomnianym, jak mówi, składem kadry pedagogicznej), potem w r. 1971 Technikum Łączności jako uczennica ostatniej klasy tej placówki. W zawodzie pocztowca pracowała jednak tylko dwa lata – na poczcie w Pszczynie oraz placówkach w całym regionie na licznych zastępstwach, po czym zatrudniła się w Rejonowym Przedsiębiorstwie Melioracyjnym w Pszczynie (późniejszym Przedsiębiorstwie Budownictwa Wodno-Inżynieryjnego). Po dwóch latach podjęła studia zaoczne na Wydziale Melioracji Wodnych na Akademii Rolniczej w Krakowie ukończone z tytułem inżyniera w r. 1980. Po studiach przeniosła się z pracy biurowej do pracy w terenie, głównie jako majster, następnie kierownik budowy i inspektor nadzoru. Między innymi zajmowała się regulacją rzeki Iłownicy (dopływu Wisły), zmianą przełożenia trasy koryta rzeki Białej w Czechowicach, budową wałów Wisły i potoku goczałkowickiego, brała udział w akcjach przeciwpowodziowych.

Po 25. latach pracy w tym zakładzie zatrudniła się w KWK „Silesia”, zmieniła też swój profil zawodowy – z wykonawstwa na inwestorstwo (zlecanie prac). Po wspomnianej już akcji powodziowej nastąpiła regularna praca nad usuwaniem szkód górniczych spowodowanych przez kopalnię, dotyczyło to zabudowy mieszkaniowej, wałów ochronnych, infrastruktury technicznej (instalacje wodne, gazowe, drogi, rurociąg). Jako kierownik Działu Szkód Górniczych i Ochrony Środowiska prowadziła m.in. roboty związane z rekultywacją zwałowiska skały płonnej w Rudołtowicach i Kaniowie - przykryte ziemią tereny obsadzano drzewami i krzewami ( w Kaniowie efekty tej działalności zostały zniszczone poprzez wybudowanie w tym miejscu lotniska i hangarów).

Po przejściu na emeryturę Aniela Błotnicka podejmuje po dwóch latach prace na umowy –zlecenie w dalszym ciągu w kopalni „Silesia” ( co trwa jeszcze przez 7 lat), w tym samym zakresie co wcześniej - usuwanie szkód górniczych w urządzeniach wodnych.

Aktualnie ciągle jeszcze związana jest ze swoim zawodem, który dostarczył jej tyleż pracy co satysfakcji, opracowuje na zlecenia operaty wodno- prawne, które upoważniają do wykonywania urządzeń wodnych (rowy, regulacje, przepusty, przebudowy na tych urządzeniach). Współpracowała z firmą „Haller” przy budowie zbiornika „Niwa” w Sawinie (woj. lubelskie), dla niej było to zajęcie o tyle ciekawe i nowe, że wały wokół zbiornika budowane są z torfu, a nie ze skały płonnej, z czym miała do czynienia dotychczas. Współpracowała też z firmą ABG przy obwałowaniu Gostyni i regulacji rzeki Mlecznej w Bieruniu, także z Urzędem Miasta w Pszczynie przy zamknięciu i rekultywacji wysypiska śmieci w Starej Wsi, przy remoncie stawów w parku („Platan” i „Łabędziok”), z Urzędem Gminy w Kobiórze przy remoncie zbiorników wodnych (dolny, średni, górny).

Poza pracą zawodową pasją pani Anieli była turystyka górska, a nawet w latach młodości wspinaczka, należała do Tatrzańskiego Klubu Wysokogórskiego w Katowicach (zaczynała od ćwiczeń w skałkach, później wspinała się w Tatrach, przede wszystkim na Słowacji). Jej ulubionym terenem wędrówek był Masyw Babiogórski, którego trasy przemierzała także ze swoimi dziećmi Martą i Grzegorzem, wychowywanymi przez nią samodzielnie od czasów szkoły podstawowej. Zaszczepioną im miłość do wędrówek kontynuują też w życiu dorosłym.

Wspólne górskie wędrówki, lata pracy zawodowej w udanych zespołach, a także czas szkoły podstawowej i średniej, pozostawiły po sobie wielu dobrych znajomych i przyjaciół, toteż kontakty utrzymywane są do dziś (m.in. często odbywają się spotkania w gronie meliorantów), a wypróbowane przyjaźnie znajdują potwierdzenie w wielu życiowych sytuacjach.

Pani Aniela ma też liczną rodzinę zasiedziałą w Pszczynie od pokoleń. Jej matka pochodziła z poznańskiego, ojciec Jan Szawerna z Kryr, gdzie jego ojciec (dziadek Anieli) prowadził przed wojną gospodarstwo rolne w majątku księcia pszczyńskiego. Rodzice zamieszkali w Pszczynie w r. 1952, w tym też roku urodziła się Anielka (przed nią brat i siostra, po niej jeszcze jedna siostra). Pani Aniela mieszkając w Pszczynie, z zamiłowaniem (może to po dziadku?) zajmuje się ogródkiem w Goczałkowicach pod nieobecność syna, który na razie pracuje w Norwegii (córka mieszka w Katowicach). Uprawia w nim grządki warzywne, pielęgnuje kwiaty, dba o krzewy i drzewa. Ma więc też wiele pracy z przetworami, z których sporą część rozdaje. Wiele radości sprawia jej

udział w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Pszczynie –

śpiewa w chórze, w zespole wokalnym „13”, należy do grupy tańca liniowego.

Absolutnie nie narzeka więc na brak zajęć. Dużo zdrowia Pani Anielo!

                                                                                                     maj 2020       -      Barbara Solarska   


      

©2020 Pszczyński Uniwersytet Trzeciego Wieku