Szanowni Państwo,
ostatnio doznaliśmy, jak Państwo pamiętają, oświecenia. Na razie, nie ubliżając, w formie częściowej;)) Całość, hm...chyba jest jednak niedostępna poznaniu naszemu, ludzkiemu, skromnemu. A jednak bym zachęcała do usilnych prób. ("Nie spoczniemy, nim dojdziemy", jak pieśń głosi:))
Kolejna z nich (prób, nie pieśni) odbędzie się w najbliższy poniedziałek, 2 marca, o 16 00. Poczytamy dalszy ciąg tekstu Kanta, objaśnimy, ile sił poznawczych, a następnie...zakwestionujemy ideę oświecenia (z pomocą filozofów szkoły frankfurckiej). Oczywiście zakwestionujemy też kwestionowanie oświecenia, a jakże. Albowiem, czy nam się to podoba, czy nie, podstawą myślenia jest wątpliwość i podważanie wszelkich "gotowców" myślowych.
>Szkoła Frankfurcka<
Kant, jako filozof, też nie miałby za złe podważania jego niektórych idei. Tam, gdzie dyskusja i ruch myśli - tam życie! Zapraszam najserdeczniej i pozdrawiam.
M. Łukomska-Jamrozik
