Kolejna nasza zimowa sanna / piątek 6. lutego /

 

Miało być na saniach, ale poprzedniej nocy aura spłatała nam figla, deszcz rozmył śnieg, a jego marne resztki pozostały jedynie między drzewami. Tej zimy wskutek zjawiska inwersji, więcej śniegu było w niższych rejonach np. w Ustroniu czy Wiśle, niż wyżej w górach. Było więc, jak poprzednimi laty – kulig na kołach.

Nie znaczy to jednak, że nasze ogromnie pozytywne odczucia cokolwiek się zmieniły. Już w autokarze rozbrzmiały śpiewy. Nasze grono wycieczkowe zawsze tryska humorami i tym razem też tak było, aż dojechaliśmy do Wisły Czarne. Tam czekały na nas zaprzęgi konne. W doborowym towarzystwie wsiedliśmy do wozów i, jak każe nasza tradycja, rozśpiewani ruszyliśmy w drogę. Pan woźnica wtórował dowcipami i gdy konie zatrzymały się, byliśmy zdziwieni, że jesteśmy już na miejscu. A tu niespodzianka: pani Gospodyni zajazdu przywitała nas chlebem i innymi specjałami. Trzeba przyznać, że mamy w naszym kraju piękne zwyczaje i tym piękniej, że nadal są kultywowane.

A w karczmie jak zwykle żywy ogień na palenisku. Choć nie byliśmy zbyt zmarznięci, bo na dworze pozimowych temperaturach pozostały tylko wspomnienia, uderzenie ciepła było bardzo przyjemne. Na stołach czekał na nas pyszny chleb z jeszcze pyszniejszym smalcem ze skwarkami i kiszone ogórki. Po chwili prawie ucichło, wszyscy pochłonięci byli wchłanianiem kolejnych pajd chleba sowicie okraszonych dobrociami.

Na tym nie koniec. Czekały na nas jeszcze kiełbaski i oscypki, króre pieklismy nad sfera była gorąca. Raz od buchającego ognia, a też od dodatkowych bodźców. Były, jak wieszcz głosił, ”tańce, hulanki , swawole”, tudzież śpiewanki , ale karczma pozostała nienaruszona.

Powrotna droga upłynęła nam również wzbogacona spiewaniem, opowiadaniem anegdot, a na pewno wielką radością. Nasza grupa uniwersytecka jest bowiem zawsze wesoła i stąd czerpiemy siły i kondycję.

Dziękujemy Zarządowi UTW za organizowanie tak wspaniałych imprez.

Z życzeniami do zobaczenia na następnejwycieczce,

                                                                                        Olga Baksik

---------------------------- KULIG NA KÓŁKACH ------------------------------