GŁOWA NIE OD PARADY

 

Wiedza niektórych moich koleżanek mnie absolutnie przerasta i skłania do głębokiego podziwu. Do tych koleżanek należy Irena Młynarska, która urodziła się w Katowicach (w 1955 r.), ale swoje dzieciństwo i lata szkolne spędziła w Pszczynie z rodzicami. Rok szkoły średniej także zaliczyła w Katowicach, gdzie rozszerzonego programu z MLYNARSKA Irena.2025zakresu matematyki i fizyki uczyli wykładowcy z Uniwersytetu Śląskiego, jednak dodatkowe godziny oraz dojazdy do szkoły sprawiły, że kontynuowała naukę w LO w Pszczynie. Po ukończeniu matematyki na UŚ, pozostała na uczelni, specjalizowała się w statystyce i programowaniu maszyn cyfrowych. W owym czasie UŚ sfinansował dla swoich pracowników kilkuletni kurs angielskiego prowadzony przez pracowników British Council, na który zakwalifikowała się Irena, zdobywając certyfikat PCCE (Proficiency Cambridge Certificate of English), upoważniający do nauczania języka angielskiego w krajach anglojęzycznych. Znajomość języka przydała się od razu, bowiem okres pracy na uczelni wykorzystała też na podróżowanie po licznych krajach Europy i innych kontynentów. Śmieje się, że najciekawsza była podróż, która już nie ma szans się powtórzyć, bo zmieniły się i warunki i kraje – koleją transsyberyjską do Mongolii.

Po ośmiu latach zmieniła zatrudnienie na Centralny Ośrodek Informatyki Górnictwa w Katowicach. Uzyskała w tym czasie stypendium na europejskie studia podyplomowe w Brukseli, tam też poznała swojego przyszłego męża i razem wrócili do Polski. Urodził się syn, dwa lata później córka. Mieszkając wówczas w Pszczynie, kilka lat pracowała w tutejszym Urzędzie Skarbowym. Po przeprowadzce do Warszawy, podjęła pracę w banku Raiffeisen, gdzie m.in. zajmowała się wymianą systemu głównego banku. Pozostała w banku, osiągając stanowisko wicedyrektora Departamentu Informatyki, odpowiadając za rozwój aplikacji bankowych. Potem zaproponowano jej kierowanie największym wówczas europejskim projektem z zakresu ochrony zdrowia (którego częściami są m.in. Internetowe Konto Pacjenta i e-recepta), co przyjęła jako nowe, ciekawe wyzwanie. Czyli to, że posługujemy się dziś e-receptą, zawdzięczamy w dużej mierze pracy Ireny Młynarskiej.

Jej praca w korporacjach to czas intensywnych działań, zawsze też kierowała zespołami, za których wyniki była odpowiedzialna, obowiązywały przy tym ścisłe terminy wykonawcze, jednym słowem była to praca niezwykle stresująca. Niemniej uważa, że był to dla niej okres niezwykle ciekawy i rozwojowy, tym bardziej, że poszczególne elementy tej pracy nigdy się nie powtarzały.

Na dziewięćdziesiąte urodziny swojej mamy przyjechała do Pszczyny, tu zastał ją covidowy lockdown i tak się złożyło, że już tutaj osiadła, tym bardziej, że mama wymaga opieki. Okres pandemii skłonił ją do konkluzji, że nadszedł czas, kiedy wreszcie trzeba pomyśleć przede wszystkim o sobie, wrócić do dawnych zainteresowań i wybrać nowe. Wróciła więc do malarstwa, okolice Pszczyny sprzyjają rowerowym wyjazdom, zapisała się na Uniwersytet Trzeciego Wieku, w którym korzysta z jogi, pilates, zajęć tanecznych, z lekcji hiszpańskiego (ma zamiar zwiedzić kraje Ameryki Łacińskiej, z których dotąd zna tylko Kubę, a i ta ją zauroczyła), chodzi na wykłady z filozofii. Oprócz tego uczęszcza na wybrane zajęcia w ramach programu „Od kulturowej transformacji do lokalnej integracji” w Pszczyńskim Centrum Kultury, finansowanego z funduszy europejskich, przeznaczonego dla osób w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach. Od kilku lat interesuje się też neurolingwistyką (nauką na pograniczu lingwistyki, psychologii i neurologii), co daje pole do refleksji nad pracą własnego mózgu i jej wpływem na nasze świadome i nieświadome odczucia i zachowania.

To nie wszystko, czym Irena zajmuje się na emeryturze. Jako że lubi zadania kończące się widocznym efektem, a po ojcu inż. Zygmuncie Rygule został warsztat z narzędziami, Irena posługując się nimi, samodzielnie zrobiła sofę, odnawiała i przerabiała meble, wyremontowała dom - wszystko własnymi rękami. Godne podziwu.

Dzieci Ireny – syn Zbyszek fizyk molekularny i córka Małgorzata filolog fiński mieszkają w Warszawie.

czerwiec 2025                                                             Barbara Solarska

----------------------------- MY z PUTW ---------------------------------