Szanowni Państwo,
Jest taka japońska rycina przedstawiająca siedzącą kobietę, która odcina nożem kawałek swojego kimona, na którym śpi kot. Żeby go nie budzić, oczywiście. Taak... Mimo, że dzisiaj Dzień Kota (powiadają media; chyba w imię zasady, że dzień bez nazwy dniem straconym;)), nasza pragmatyczna zachodnia dusza być może nie dowierza? Uśmiecha się, jakby żart to był? Z politowaniem kiwa głową? Rozczula się? Irytuje?
Oczywiście byt "dusza zbiorowa", Wschodu czy Zachodu, nie istnieje. A jednak jest coś nieuchwytnego, a czasem i namacalnego, co ustawia nasze myślenie, zespół przekonań, reakcje...
A przecież nie różnimy się tak bardzo od siebie, nawet jeśli różnymi drogami podążamy w poszukiwaniu sensu. Byle w ogóle na takiej drodze się znaleźć...
Ja właśnie w tej sprawie:) Zapraszam więc na naszą ścieżkę:
poniedziałek, 20 lutego, 16:15.
Wyjdziemy od Heraklita i Parmenidesa i dalekosiężnych skutków takiego czy innego pojmowania bytu, a dojdziemy...mam nadzieję, że gdzieś dojdziemy. I będzie to miało związek ze wspomnianą wyżej ryciną.
Do zobaczenia! Małgorzata Łukomska-Jamrozik
-------------------------------------------- KIMONO ---------------------------------------------------
