NIE TYLKO JA

Mimo emerytury pani Aniela Kubica ma sporo zajęć, to do niej przychodzi wielu mieszkańców Wisły Wielkiej po poradę, z prośbą o wypisanie urzędowego wniosku, ankiety, ułożenie pisma, po pomoc w załatwianiu różnych urzędowych spraw. Czuje się w związku z tym potrzebna, robi to z chęcią, a ludzie są jej wdzięczni. To działalność zupełnie charytatywna, ludzie się do niej garną, mimo że nie udziela się w żadnych organizacjach na wsi. Ta działalność daje jej satysfakcję, tym bardziej, że zna wszystkich mieszkańców, to jej rodzinna wieś i rodzinny dom, w którym mieszka. A widok z I piętra, które zajmuje w całości po śmierci rodziców, jest imponujący. Otwiera się przestrzeń na Jezioro Goczałkowickie z Beskidami na horyzoncie. KUBICA AnielaW pogodne dni na jeziorze obserwuje wyczyny amatorów sportów wodnych, przed oknem furkoczą gołębie, które hoduje młodszy brat, wokół domu ogród i kwiaty. Braci ma czterech, wszyscy mają domy tuż obok (jeden mieszka w Niemczech). Młodszemu bratu pomaga w prowadzeniu agroturystyki nad jeziorem. Działa też jako ławnik przy Sądzie Rejonowym w Pszczynie, obecnie w kadencji 2019 – 2023 ( w sprawach rodzinnych i dla nieletnich), a wcześniej w latach 2000 – 2007 ( w tych samych sprawach oraz karnych). W ubiegłym roku otrzymała odznaczenie za aktywną pracę w Radzie Ławniczej. Uczestniczy w rozstrzyganiu spraw trudnych, zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy rodzinne i nieraz przychodzi do domu mocno zestresowana. Jest to jednak dla niej zajęcie ciekawe, zwłaszcza że prawem interesowała się od szkoły średniej, w której jednym z przedmiotów nauczania było prawo właśnie (ze wspaniałym nauczycielem, który umiał przy pomocy anegdotek urozmaicić nudne nieraz tematy). Ta szkoła to Technikum Łączności w Pszczynie ukończone w 1971 r., była uczennicą ostatniej już klasy przed likwidacją tej szkoły. Zawsze chciała być nauczycielką, ale Liceum Pedagogiczne w Pszczynie zostało rozwiązane właśnie z chwilą ukończenia przez Anielkę szkoły podstawowej w Wiśle Wielkiej. Dlatego też z zapałem oddawała się szkoleniu młodego narybku, kształcącej się młodzieży w różnych kierunkach zawodowych (kelnerzy, fryzjerzy, malarze, kucharze i inni) podczas swojej pracy w dziale socjalnym Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska (po zmianie nazwy Spółdzielni Handlowej Pszczyna), w którym to zakładzie przepracowała aż do wcześniejszej (po wypadku) emerytury w 2006 r. Przed zatrudnieniem w GSS odbyła krótki staż w kopalni „Borynia” (1,5 roku) i w urzędzie gminy w Wiśle Wielkiej (2,5 roku), dopóki ta nie została przyłączona do gminy Pszczyna. W międzyczasie dodatkowo popołudniami pracowała w bibliotece w Wiśle W. (filia pszczyńskiej biblioteki) w latach 1975-1980. Bardzo lubiła tę pracę, był to też czas bliższego zaznajamiania się z literaturą.

W latach 1990 – 2007 sprawowała funkcję sekretarza rady nadzorczej GSS, potem przez dwie kadencje prezesa i znów sekretarza.

Cztery lata temu zatrudniła się na kilka godzin w tygodniu w Polskim Związku Niewidomych (koło Pszczyna) jako lektor. Koło liczy 65 osób, do pani Anieli należy, razem z członkami zarządu, załatwianie urzędowych spraw, organizowanie wycieczek (w tym akurat ma wprawę od czasu pracy w GSS), spotkań, wyjazdów do teatru, na koncerty, prowadzenie dokumentacji biurowej, m.in. pisanie sprawozdań (wymaganych przez PZN oddział w Chorzowie). W imieniu związku współpracuje z Powiatowym Centrum Pomocy w Rodzinie w Pszczynie, z wydziałem Polityki Społecznej w Urzędzie Miasta w Pszczynie. Na terenie agroturystyki brata zorganizowała dwie biesiady dla członków koła wraz z opiekunami, spotkania odbywają się także w sali przy kościele „Podwyższenia Krzyża Świętego” w Pszczynie. Organizuje także Dzień Białej Laski, czyli wycieczki jednodniowe do ciekawych miejsc (przy współfinansowaniu Urzędu Miasta). Pani Aniela lubi tę pracę, poświęca jej często dodatkowy czas.

Lubi też swoje życie na wsi, kontaktów z ludźmi ma sporo, zarówno z mieszkańcami wsi, jak i z przyjezdnymi w ramach agroturystyki, trwałe są też jej koleżeńskie przyjaźnie z czasów szkolnych; grupa ta spotyka się często – kilkanaście razy w roku. Niebagatelną rolę w kontaktach towarzyskich odgrywa Pszczyński Uniwereytet Trzeciego Wieku, do którego zgłosiła swój akces w 2017 roku, werbując jeszcze dwie swoje koleżanki z Wisły Wielkiej. Uczestniczy w wycieczkach, wyjazdach do kina, teatru, na koncerty, w spotkaniach, a także w zajęciach z jogi i gimnastyki. U siebie w Wiśle Wielkiej, na terenie agroturystyki, nad urokliwym nabrzeżem jeziora zorganizowała dwa spotkania plenerowe dla grupy malarskiej z Uniwersytetu. Uwielbia podróżowanie, zwiedziła wiele krajów m.in. Hiszpanię, Portugalię, Niemcy, Czechy, Albanię, Chorwację, Czarnogórę, Maroko, Kretę, Ukrainę, Litwę czy to w ramach UTW, czy też w podróżach organizowanych samodzielnie, także dla mieszkańców wsi, nieraz w formie pielgrzymek. Doszła do wniosku, że nasza Polska, to piękny kraj.

Lubi przyrodę, zresztą sprzyja temu otoczenie, w którym wzrastała od urodzenia, wokół ogród, pola, zalesione tereny i jezioro, które podchodzi pod sam dom (dom rodzinny był ostatnim domem, który się ostał przy tworzeniu zapory goczałkowickiej w latach 50., likwidującej wsie Zarzecze i Gołysz oraz część zabudowy w Wiśle Wielkiej).

Wytchnieniem dla pani Anieli jest lektura – głównie powieści i literatura popularno-naukowa, praca w ogrodzie ( w domu też ma sporo kwiatów), ale także gotowanie. I najczęściej wytwory swoich kulinarnych wyczynów rozdaje wśród rodzin braci.

Aniela Kubica urodziła się w 1952 r. w Pszczynie, matka Marta była rdzenną mieszkanką Wisły Wielkiej, ojciec Alojzy pochodził z Warszowic, do Wisły Wielkiej sprowadził się w 1948 r. W czasie wojny zwerbowany do wojska niemieckiego, znalazł się w niewoli na terenie Francji. Skorzystał z możliwości zaciągnięcia się do Armii Andersa, po szkoleniu w Anglii wysłany z wojskiem do Włoch. Do kraju wrócił w 1945 r., jego wojenne opowieści drukowane były w lokalnym piśmie w Pawłowicach. W podróż z okazji 50. rocznicy ślubu wybrał się z żoną do Włoch właśnie, traktując to również jako podróż sentymentalno-wspomnieniową z lat wojennych i młodoścówi rnocześnie.

Pani Aniela czuje się potrzebna, patrząc na swoje życie, ma poczucie wykonania dobrej pracy na rzecz innych i tak jest też postrzegana przez swoje otoczenie.

wrzesień 2022                                                                                       Barbara Solarska

 

------------------------------ Φ Φ Φ Φ Φ Φ Φ Φ   ----------------------------